Może jeszcze nie czarne konie, ale chociaż kucyki. Na rynku wytworzyły się niejako dwa trendy- mamy hity, które fluktuują znacznie (Sokół, Haczów, Noc Świętojańska itp), ale mamy też stabilne, lecz powolne wzrosty kucyków, jak choćby ASP, Szymanowski, 60 rocznica zakończenia II Wojny Światowej.
Kucyki mają to do siebie, że ich cena jest niska (przynajmniej w stosunku do emisyjnej), lecz pną się powoli ku górze. Najciekawsze jest to, że nie ma znaczenia jak "stara" jest ta moneta - bywa tak, że może mieć już nawet 5 lat i naprawdę niskie nakłady i mimo to oscyluje w granicach 110-120zł za sztukę.
Szczerze mówiąc coraz mniej ufam hitom i zaczynam coraz restrykcyjniej stosować zasadę kupowania monet po cenach najbliższych emisyjnej, maksymalnie o cenie dwukrotnie wyższych.
Problem polega na tym, że mało już takich monet zostało. Nawet Statut Łaskiego się wyprzedaje...a to, obok Sokoła jest imho najbrzydszą monetą w IIIRP.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Jako, że zbieram monety od jakiegoś czasu to muszę się przyznać, że nie bardzo wiedziałem o istnieniu tej serii kucykami. W sumie numizmatyka http://www.skarbnicanarodowa.net.pl/numizmatyka jest to swego rodzaju wielka niewiadoma, dzięki której co rusz poznajemy nowe monety które były emitowane już jakiś czas temu. To mi się właśnie w tym zbieraniu starych monet najbardziej podoba.
Prześlij komentarz