sobota, 22 grudnia 2007

Najlepszy moment na inwestycje w monety...

…jest teraz.

Wiem, wiem - ciężko jest tak jednoznacznie wyrokować. Jednak stwierdzam to autorytarnie - nie musicie się ze mną zgadzać (swoją drogą - konstruktywna krytyka wskazana!), ale takie mam, w pełni subiektywne odczucia. No i popieram je oczywiście tendencyjnymi faktami.

Fakt numer jeden: spadki

Moje zestawienie portfela, jakie sobie robie co miesiąc wskazuje, że w grudniu (no dobrze, pośpieszyłem się o tydzień) moja kolekcja straciła na wartości 7,99% - po raz pierwszy w roku mam spadki. Nagorzej do tej pory było w czerwcu, gdzie wzrost byl w okolicach 1,44%.

Czerwiec i Grudzień…dwa miesiące, kiedy na rynku numizmatów jest największa posucha.

Fakt numer dwa: święta

Dochodzimy do drugiego tematu, który ma ogromny wpływ na ceny numizmatów - Święta Bożego Narodzenia. Generalnie można wyróżnić dwie tendencje: spadek cen, który wynika z realizacji zysków inwestorów, którzy zapewne chcą mieć pieniądze na prezenty i inne generalne potrzeby, które w tym okresie są znacznie bardziej rozbudowane. Drugi trend jest odwrotny, choć nie tak silny: do umacnianiaa cen po trosze ma wpływ postrzeganie monet jak ciekawe i niebanalne postrzeganie monet jako prezentów.

W Polsce zdecydowanie pierwszy trend jest dominujący - i chyba zawsze taki będzie.

Fakt numer trzy: niestabilność giełd

To co się dzieje w USA, ale także tegoż reperkusje na naszych rynkach powoduje, że inwestorzy coraz częściej wracają do starego, dobrego złota jako gwaranta bezpieczeństwa i dywersyfikacji portfela. A stąd już blisko do złotych monet, a może i srebrnych - i tak się rodzą nowi numizmatyczni inwestorzy, którym nie żał zaiinwestować dziesiątki tysięcy złotych.

Fakt numer cztery: medialność

Czy może być coś pociągającego w monetach? Ładnie wyglądają co poniektóre, ale to chyba wszystko…Media jednak podchwyciły ostatnio temat, co można było widać i w Forbesie i w TV Info no i TV Biznes.

Czas na efekt kuli śnieżnej, lub jak to woli, domina.

Wnioski

Więc mówię otwarcie - ja inwestuje teraz, w grudniu, bo uważam ten moment za optymalny. Wieszczę w drugiej połowie stycznia (po tym jak większość chętnych nie dostanie Sokoła i skieruje fundusze w inen monety) początek fali trwającej do czerwca. Jeśli nic poważnego nie wydarzy, będziemy mieć powtórkę z 2007 roku.

Brak komentarzy: